• Sztuka

    „Roztańczeni z Mazowszem”

    Zima zawitała do mnie dość szybko w tym roku, bo już w połowie sierpnia. Od momentu śmierci mamy zmroziło mnie na tyle mocno, że jakoś nie zauważyłam upalnej końcówki lata i wietrznego początku jesieni. Po raz pierwszy darowałam sobie zbieranie kasztanów. Zwykle dawały mi namiastkę domu w miejscu aktualnego pobytu. Ogołocony dom muszę sobie jakoś na nowo poukładać w głowie i sercu.   Zająć głowę W ramach wyrwania się z odrętwienia po niedawnym pogrzebie, skorzystałam z mailowego zaproszenia na kolejny rok warsztatów tanecznych dla mojej pociechy. Z początkiem roku szkolnego zaczęły się zapisy do pobliskiego Matecznika Mazowsze, gdzie ostatnie dwa lata upłynęły nam na zajęciach z baletu. Tegoroczne miały być…