• Varia

    Ad vocem Alfie Evansa

    Zbyt wiele czasu spędził w mojej głowie, żebym o nim nie wspomniała. Mały Alfie Evans po kilku bardzo medialnych dniach, spędzonych bez urządzeń podtrzymujących życie, zmarł dzisiejszej nocy.   Sojusz fartucha z paragrafem W tle tego dramatu heroiczna walka rodziców ze szpitalem. Ten, zamiast leczyć paliatywnie, wolał donieść do sądu, że ich pacjent nie ma szans na przeżycie ergo najlepiej będzie go zabić. Sąd przychylił się do tej prośby. Dziecko nie posłuchało lekarzy i po odpięciu respiratora nadal żyło. Historia z Liverpoolu rozpaliła wszystkie media, w tym społecznościowe. Spolaryzowała chętnych do komentowania. Mimo, że mały Alfie chorował na coś, co nie jest jeszcze rozpoznane, sąd oparł się na opinii lekarzy,…