• Książki

    Laleczki skazańców

    Morderstwami jesień się zaczyna… Druga połowa roku to czas, do którego najbardziej pasują mi kryminały. Jeśli cokolwiek w tym klimacie złowię wcześniej, lekturę lub oglądanie i tak zostawię na jesień. Od października hurtowo nadrabiam zaległości serialowe. Zawsze zahaczę o  „Ripper Street”, które w kolejnych sezonach nadal trzyma poziom. Do łask wracają również świetne seriale BBC. W makabrycznych scenariuszach Anglicy nie mają konkurencji.   Polski kryminał od lat nie odstaje od reszty świata. Do jesiennej lektury ustawiła mi się ostatnia część tetralogii Katarzyny Bondy o profilerce Saszy Załuskiej. Tuż za nią spoczywa dziewiąty kryminał Marka Krajewskiego „Mock. Pojedynek”. Cenię go nie tylko za styl i pieczołowicie oddany klimat przedwojennego Wrocławia, ale…

  • Książki

    „Drogi przywódca”

    Panowie Donald Trump i Kim Dzong Un już po rozmowie w cztery oczy. Oczu de facto było więcej, bo przywódcom towarzyszyli tłumacze. Oznacza to, że benjaminek Kim niewiele pamięta z angielskiego i francuskiego, których jeszcze kilka lat temu uczył się na studiach w Szwajcarii. Trudno wierzyć w szczere intencje samego Kima Numer Trzy. Wszystko wskazuje na to, że ma nóż na gardle u siebie i tylko z tego powodu negocjuje. Reżim w kraju utrzymuje się głównie przy pomocy 2 milionowej armii. To ona jest beneficjentem choćby paczek żywnościowych. Jeśli jednak wśród uciekinierów z Korei znajdują się żołnierze z objawami wycieńczenia i głodu, istnieje obawa, że te 2 miliony posłusznych wojskowych…

  • Książki

    „Pozdrowienia z Korei”

    Media powoli obiegają zdjęcia z Singapuru, gdzie od wczoraj przebywają Donald Trump i Kim Dzong Un. Jaki będzie efekt rozmów, trudno przewidzieć. Próba dialogu z przedstawicielem północnokoreańskiego reżimu daje niewielkie nadzieje na wyciągnięcie z zapaści jednego z najsmutniejszych miejsc na ziemi. Z okazji wiekopomnego spotkania przywódców USA i KRLD sięgnęłam po dwie lektury, traktujące o tym wyjątkowo mało znanym kraju. Początkowo miały trafić do jednego wpisu, ale każda z tych książek zasługuje na swój własny.   Oczyma krajanki „Pozdrowienia z Korei. Uczyłam dzieci północnokoreańskich elit” to relacja Suki Kim, Koreanki z Południa, która chciała skonfrontować się z rzeczywistością ojczyzny swojej rodziny. Wszyscy jej bliscy uciekli na południe po chwilowym otwarciu…

  • Filmy,  Książki

    Sensible, czyli historia pewnej przyjaźni damsko-męskiej

    Przyjaźń pomiędzy kobietą i mężczyzną to jedna z bardziej podejrzanych relacji. Budzi dziwne konotacje ze względu na to, że większość widzi w niej głównie erotyczny podtekst. Często bywa uważana za etap przejściowy do pełnego związku lub też zgliszcza po nim. Dylemat, czy to jest (jeszcze) przyjaźń, czy (już) kochanie każdy rozstrzyga indywidualnie.   Wrażliwa Prawdziwa przyjaźń, jeśli ma być trwała, wykuwa się w ogniu problemów i nieszczęścia. Zwykle niewiele o niej wiemy, ponieważ szczegóły damsko-męskiej zażyłości rzadko wychodzą na światło dzienne. O ciekawej relacji, jaka łączyła niezbyt znaną aktorkę z wyklętym literatem doczytałam w mało romantycznym dokumencie tegoż. W jego testamencie. „Życzę sobie, aby ślady mego grobu znikły z powierzchni…

  • Książki

    Opowieści dubajskie

    Ostatnio sporo zamieszania narobiła książka „Dziewczyny z Dubaju”, która jest efektem dziennikarskiego śledztwa Piotra Krysiaka. W trzy dni zniknął cały jej nakład. Autor demaskuje modny, dubajski kierunek turystyczny jako szlak międzynarodowej prostytucji. Książki nie czytałam, dlatego nie wiem, czy podane są w niej nazwiska osób, które pokusiły się o tego typu karierę. Wiem natomiast, że tytuł wzbudził spory popłoch w świecie celebryckim. Kilka byłych miss szykuje się nawet do wspólnego oświadczenia, ponieważ środowisko konkursów piękności również znalazło się na celowniku dziennikarzy.   Pustynny lans  Dubaj to wyjątkowo modne miasto. Moja bogata, „patologiczna” koleżanka (bo poznana na patologii ciąży) pojechała tam z niespełna 5 miesięczną córeczką – wcześniakiem. – Nie boisz…

  • Książki

    Dom, z którego chce się uciekać

      O założycielce białowieskiej „Dziedzinki” pierwszy raz usłyszałam kilkanaście lat temu. Jakiś dziennikarz odnotował, przy okazji wywiadu, że Simona Kossak ma w swoim domu sterty nieumytej, rodowej porcelany a na słynnych kossakach, rozwieszonych we wszystkich pomieszczeniach, widać było ptasie odchody. – Eko wariatka, nie szanująca tradycji – pomyślałam. Coś jak bohaterka filmu „Pokot”, dla której cenniejsze jest życie zwierząt aniżeli ludzi.   Niebanalne pochodzenie O motywach postępowania Simony doczytałam w jej biografii „Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak” autorstwa Anny Kamińskiej. I zrozumiałam, skąd jej wstręt do rodzinnych relikwii. Córka Jerzego Kossaka, wnuczka Wojciecha Kossaka i prawnuczka Juliusza Kossaka – malarzy. Do tego bratanica Marii Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej i…