• Sztuka

    Ojciec trolli i hejterów

    Zostałam hejterem. Próbując skomentować tekst na Interii zorientowałam się, że nie mam szans na jego publikację. Kilka razy otrzymałam komunikat, że mój komentarz narusza standardy czegoś tam, choć nie naruszał. Raczej nie słynę z nadmiernego bluzgu. Bez wielkiego żalu moja aktywność na tym portalu ograniczyła się więc tylko do korzystania z poczty.   Szczucie niewskazane Nowe wytyczne w sprawie „mowy nienawiści”, nie tylko w Interii, stanowią pokłosie wydarzeń w Gdańsku. Za głównego winnego, nawet zdaniem Najsłynniejszej Wdowy, uznano hejt. Schizofrenikowi z nożem zarzuca się tylko zbytnią podatność na propagandę medialną. Z dużym zdumieniem obserwuję, jak rozmywa się winę człowieka niebezpiecznego, rozszerzając krąg sprawców tragedii. O tym, że w przestrzeni publicznej…

  • Varia

    Nowa twarz w blogosferze

    Pojawił się jak supernova na stronie facebookowej Grodziska Mazowieckiego. Trafił na czas finału Wielkiej Orkiestry, dlatego zagaił, że osobiście zna i lubi Jurka Owsiaka. Miał przyjemność wypić z nim w 1991 roku na plaży Nimfa w Międzyzdrojach. Całość napisano Caps Lockiem przy szczątkowej interpunkcji. Większych problemów z ortografią nie odnotowałam. Post zaczynał się od „WITAM”, kończył na „POZDRAWIAM WALDEK.” Wpis usunięto.   Ofiara cenzury Pan Waldek Maliniak próbował jeszcze kilka razy publikować w tym samym miejscu. Pisał, że jest nowym mieszkańcem Grodziska Mazowieckiego, obecnie na L4, bo złamał nogę i że szuka salonu tatuażu. Fejsbuk nie był dla niego przyjazny, ponieważ za każdym razem kasowano jego wpisy. Mimo, że żaden…

  • Varia

    Świńskie nadzieje

    Nie przepadam za końcówką starego roku. Dziennikarsko ten czas źle mi się kojarzy. Listopad i grudzień upływa zwykle na podsumowaniach, komentarzach, zestawieniach. Niby mniej biegania niż zwykle, ale jakie żmudne przekopywanie się przez znane już frazesy. Identyczna tendencja do podsumowań jest obecnie w blogosferze, więc omijam szerokim łukiem subiektywne NAJ w każdej dziedzinie.   Karpiem i petardą Uciekając od stron, które zwykle odwiedzam, głębiej wpadłam w objęcia social mediów. A tutaj wojny polsko – polskie, czyli dywagacje cykliczne, spod znaków różnych. Łatwo je rozpoznać po zakładkach na zdjęciach profilowych. Po listopadowych, związanych ze stuleciem odzyskania niepodległości, od początku grudnia uaktywnia się frakcja obrońców karpia. Przekonywanie konsumentów do humanitarnego zabijania ryby…

  • Historia,  Wydarzenia

    Nieoczekiwana misja

    Powoli opadł kurz z zakazanych rac, odpalanych na wiwat Niepodległej. Dla jednych to dowód na zdziczenie obyczajów, inni uważają, że elementy pirotechniczne są nierozerwalnie związane ze świętowaniem, jak znicz z pamięcią o zmarłych.   Bez pomysłu Okrągła rocznica uwolnienia się spod dyktatu zaborców zasługiwała na oprawę niezwykłą, której mi zabrakło. Mam wrażenie, że cała para środków i pomysłów poszła na wybory samorządowe a o 11 Listopada decydenci pomyśleli, że jakoś ludzie to wszystko zorganizują. Oczywiście nie pomylili się. Trudno było w tym dniu konkurować z francuskimi obchodami setnej rocznicy zakończenia I Wojny Światowej. Politycy wybrali wycieczkę nad Sekwanę, ale można było sięgnąć po zawsze dostępnych artystów. Ci przecież za pieniądze…

  • Książki

    Laleczki skazańców

    Morderstwami jesień się zaczyna… Druga połowa roku to czas, do którego najbardziej pasują mi kryminały. Jeśli cokolwiek w tym klimacie złowię wcześniej, lekturę lub oglądanie i tak zostawię na jesień. Od października hurtowo nadrabiam zaległości serialowe. Zawsze zahaczę o  „Ripper Street”, które w kolejnych sezonach nadal trzyma poziom. Do łask wracają również świetne seriale BBC. W makabrycznych scenariuszach Anglicy nie mają konkurencji.   Polski kryminał od lat nie odstaje od reszty świata. Do jesiennej lektury ustawiła mi się ostatnia część tetralogii Katarzyny Bondy o profilerce Saszy Załuskiej. Tuż za nią spoczywa dziewiąty kryminał Marka Krajewskiego „Mock. Pojedynek”. Cenię go nie tylko za styl i pieczołowicie oddany klimat przedwojennego Wrocławia, ale…

  • Sztuka

    „Roztańczeni z Mazowszem”

    Zima zawitała do mnie dość szybko w tym roku, bo już w połowie sierpnia. Od momentu śmierci mamy zmroziło mnie na tyle mocno, że jakoś nie zauważyłam upalnej końcówki lata i wietrznego początku jesieni. Po raz pierwszy darowałam sobie zbieranie kasztanów. Zwykle dawały mi namiastkę domu w miejscu aktualnego pobytu. Ogołocony dom muszę sobie jakoś na nowo poukładać w głowie i sercu.   Zająć głowę W ramach wyrwania się z odrętwienia po niedawnym pogrzebie, skorzystałam z mailowego zaproszenia na kolejny rok warsztatów tanecznych dla mojej pociechy. Z początkiem roku szkolnego zaczęły się zapisy do pobliskiego Matecznika Mazowsze, gdzie ostatnie dwa lata upłynęły nam na zajęciach z baletu. Tegoroczne miały być…

  • Bez kategorii

    Niedobry czas

    Całkowite trzęsienie ziemi na ulicy Kasztanowej. Zmarła moja mama. Miejsce azylu i wyciszenia stało się w jednej chwili przerażająco puste. Jeszcze niedawno porządkowałam myśli w Jej towarzystwie a teraz przyszło mi ogarniać sprawy, związane z Jej pogrzebem.   Lista osób, z którymi należy rozmawiać w momencie, kiedy brakuje głosu, poraża. Ratownicy z pogotowia, pan z zakładu pogrzebowego, lekarz rodzinny, ksiądz, grabarz z pretensjami, dlaczego nie wybrano usług jego firmy pogrzebowej, kamieniarz, pani z Urzędu Stanu Cywilnego, która „wymeldowała” Mamę z rejestru osób żywych. Czego paskudnym elementem jest przecinanie nożyczkami dowodu osobistego.   Do tego trudna do policzenia ilość telefonów do rodziny i znajomych. Wszyscy zaskoczeni, przejęci, współczujący. To nie są…

  • Wydarzenia

    Pechowy Kordian

    Teoretycznie kampania samorządowa jeszcze się nie rozpoczęła. Praktycznie aktywność niektórych polityków sprawia, że już można mieć ich serdecznie dość. Niektórzy do bieżących wpadek dokładają te dawniejsze, które kiedyś przeszły bez większego echa.   Zabić się dla Trzaskowskiego Prawie 10 lat temu siedziałam w polityce, relacjonując ją jako dziennikarka serwisowa. Kampanię przed wyborami do Parlamentu Europejskiego oglądałam jednym okiem, bo na szczęście nie musiałam o niej pisać. Nie zwróciłam więc uwagi na megalomański spot nieznanego wówczas Rafała Trzaskowskiego. Widzimy na nim egzekucję Michała Żebrowskiego, który ginie za… Rafała Trzaskowskiego. Umierając, woła: „Za Rafała!”. Po rozstrzelaniu pada pytanie retoryczne: „A co ty zrobisz za Rafała?”   Mętne tłumaczenie Trudno zrozumieć, jaka idea…

  • Sztuka

    Poza świtą

    Dzisiaj mija 111 lat od narodzin Fridy Kahlo. HBO dość często powtarza film „Frida” z brawurową rolą Salmy Hayek. Jak na mój gust, za tę kreację aktorce należał się Oscar. Przegrała w 2003 roku z Nicole Kidman za jej dość wydumaną wersję Wirginii Wolf z filmu „Godziny”. Do samej Fridy specjalnego sentymentu nie mam. Może przez wrodzoną niechęć do socjalistów, komunistów i innych miłośników rewolucji. Doceniam jej talent i barwne życie. Środowisko Fridy obfitowało w wiele zdolnych artystów i artystek. Jednak ona sama miała tendencje do zawłaszczania towarzystwa i uważania się za jedyną gwiazdę. Choć nieco musiała ustępować miejsca mężowi. Mniej znana artystka Bardzo krótko częścią „dworu” Fridy była niejaka…

  • Dziennikarstwo

    Wojna butelkowa

    Wolność słowa, hulająca w czeluściach Internetów to zjawisko ze wszech miar fascynujące. Coraz częściej łapię się na konstatacji, że wpisy w mediach społecznościowych bardziej odkrywają nam człowieka niż 8 lat spędzonych z nim w jednej ławce.   Nadmiar wiedzy szkodzi Bywa, że czuję się przytłoczona nadmiarem wiedzy o koledze X lub koleżance Y. Niekoniecznie chcę oglądać nieprzemyślane przed publikacją zdjęcia ich nagich pociech lub informacje, pod który sąd wybierają się ze świeczką ku czci ślepej Temidy. Na szczęście przy wielu niedostatkach Facebooka, serwis ten daje nam możliwość odlajkowania delikwenta oraz wyłączenia opcji obserwowania jego wirtualnego życia. Więcej uciechy dostarcza mi podglądanie zmagań „znanych i lubianych”, często mocno zamotanych w sieci.…