Wydarzenia

Niepoprawny przystojniak

 

Czy osiemdziesięciolatek może być atrakcyjnym tematem na bloga? Okazuje się, że tak. Wiecznie przystojny, starszy pan wyrwał mnie z blogowej nicości skuteczniej, niż wszystkie bieżące tematy. Od strajkujących nadaremnie nauczycieli po obecnie maszerujących w sprawach różnych. Ulubieniec mojej babci, ceniony przez moją mamę. Jestem genetycznie zdeterminowana, żeby temu Panu poświęcić kilka słów.

 

Palma niezgody

Alain Delon, bo o nim mowa, od lat żyje sobie spokojnie i bez skandali. Od ostatniego rozstania z kobietą, jest sam (jakieś 20 lat). Mimo nadal szykownego wyglądu, nie zafundował sobie wnuczkożonki u swojego boku (podziękowania dla Hanny Bakuły za to boleśnie celne określenie).

Wrócił na okładki magazynów i rozpalił internautów niedawno, kiedy okazało się, że ma zostać uhonorowany Złotą Palmą za całokształt twórczości. Niemal natychmiast rzucono się do gardła samemu zainteresowanemu, jak i członkom Akademii, którzy wpadli na ten pomysł.

Jakże to, nagroda dla faceta, który przyznał się, że uderzył kobietę i jest przeciwny niekontrolowanej migracji na starym kontynencie?

 

 

Homofob i seksista

„Nie dajemy Alainowi Delonowi Pokojowej Nagrody Nobla” – powiedział w Cannes dyrektor artystyczny festiwalu Thierry Fremaux podczas spotkania z dziennikarzami. „Honorujemy Delona jako artystę, składamy hołd jego osiągnięciom w przemyśle filmowym, które nie mają nic wspólnego z jego przyjaźniami i opiniami politycznymi” – dodał. – „Delon jest wolnym człowiekiem i ma prawo do własnych zapatrywań”.
Czym tak bardzo naraził się feministkom i przedstawicielom LGBT? Sam Delon wyłuszczył to w maju: „Nie jestem przeciwny małżeństwom homoseksualnym, nic mnie nie obchodzi mnie to, co ludzie robią. Ale moim zdaniem, dziecko musi mieć i tatę i mamę”. Okazuje się, że takie stwierdzenie jest coraz bardziej kłopotliwe. Zasługuje na potępienie i zamknięcie drzwi do jakichkolwiek nagród.

 

Jan Maria Kłopotliwy

Lista grzechów, jakie można popełnić spod paragrafu poprawności politycznej jest dłuższa.

Otóż Alain Delon przyjaźni się od lat z Janem Marią Le Penem. Diabłem wcielonym, twórcą Frontu Narodowego (obecnie Zjednoczenie Narodowe – partia, która w wyborach do PE zebrała najwięcej głosów wśród Francuzów). Nie ma znaczenia, że panów połączyła przyjaźń jeszcze podczas wojny w Indochinach, zanim ktokolwiek pomyślał o stworzeniu FN.

O zgrozo, Delon lubi nie tylko Seniora Le Pena, ale również jego córkę Marynę. Nieważne, że zna ją niemalże od zarodka. Trzeba ważyć, do kogo się uśmiechamy, bo nawet mimika może mieć kontekst polityczny.

Skoro Delon jest homofobem, czemu nie dopiąć mu jeszcze łatki faszysty? Jak pomyślały, tak też zrobiły panie feministki, dopisując do zarzutów ten właśnie punkt.

 

 

Facet bez krawata

Delon nie mówi zbyt wiele o polityce. Jednak kiedy się odezwie, znowu robi się kontrowersyjnie. Mimo, że wypowiada się z klasą, na którą stać niewielu: „Emmanuela Macrona szanuję jako pierwszego z Francuzów. Jednak krytykuję nie dlatego, że nie nosi krawata, ale nie znoszę Macrona za beznadziejny stan Francji. Wydaje mi się, że straciliśmy nasze wartości. To odpowiedzialność mężów stanu. Naprawdę nie lubię tego czasu i wszystkiego, co się dziś dzieje”.

Nadworny podrywacz Francji miał zostać pomocnikiem rzeźnika (ojczyma). Wolał uciec najpierw na wojnę a potem stać się luminarzem francuskiego kina. Sam o sobie lubi mówić, że jest „samotnym wilkiem”. To określenie zawdzięcza jednej ze swoich kobiet – Brygidzie Bardot.

 

Sentymentalny mizogin

„W całym moim życiu nigdy nie molestowałem kobiet. Z drugiej strony, one molestowały mnie i zdarza się to jeszcze dzisiaj”.
Dwukrotnie żonaty, w relacjach damsko – męskich zasłynął głównie z głośnego romansu z Romy Schneider. Zaczęli od wymiany epitetów – ona o nim „pozbawiony smaku i nieciekawy”, on o niej – „obrzydliwa blond gęś”. Wyjątkowo burzliwy związek oboje uważali za miłość życia. Nie wytrzymali ze sobą, ale Romy zawsze mogła liczyć na byłego narzeczonego.

Gdy zmarł jej syn, Delon szedł tuż za trumną, trzymając byłą narzeczoną za rękę. Schneider nie poradziła sobie ze stratą dziecka, zmarła na atak serca, choć spekulowano, że popełniła samobójstwo.
Delon znowu był blisko. Pojawił się jako jedna z pierwszych osób po jej śmierci, zajął się organizacją ceremonii pogrzebowej.

Czuwał przy jej trumnie i zrobił zdjęcia, które nosi do dzisiaj w portfelu przy piersi.

 

Palma z Anouchką

Najserdeczniejsze relacje łączą aktora z 25-letnią córką Anouchką: „Nigdy żadnej kobiecie nie mówiłem tyle razy, że ją kocham”. To z nią odbierał nagrodę w Cannes, którą ostatecznie mu przyznano.
Jak komentuje ostatnie zamieszanie ze swoim udziałem? „Kiedy żyjesz zbyt długo, zaczynasz przeszkadzać światu. To bardzo francuskie – nie lubimy sukcesu, który trwa zbyt długo.”

P. S. O prawo do zdjęcia ze Złotą Palmą nikogo nie pytałam, bo nie znam autora. Pozostałe fotki to widoki z Cannes.