• Bez kategorii

    Niedobry czas

    Całkowite trzęsienie ziemi na ulicy Kasztanowej. Zmarła moja mama. Miejsce azylu i wyciszenia stało się w jednej chwili przerażająco puste. Jeszcze niedawno porządkowałam myśli w Jej towarzystwie a teraz przyszło mi ogarniać sprawy, związane z Jej pogrzebem.   Lista osób, z którymi należy rozmawiać w momencie, kiedy brakuje głosu, poraża. Ratownicy z pogotowia, pan z zakładu pogrzebowego, lekarz rodzinny, ksiądz, grabarz z pretensjami, dlaczego nie wybrano usług jego firmy pogrzebowej, kamieniarz, pani z Urzędu Stanu Cywilnego, która „wymeldowała” Mamę z rejestru osób żywych. Czego paskudnym elementem jest przecinanie nożyczkami dowodu osobistego.   Do tego trudna do policzenia ilość telefonów do rodziny i znajomych. Wszyscy zaskoczeni, przejęci, współczujący. To nie są…