Wydarzenia

Chopin dla najmłodszych

Czy jest miejsce publiczne, w którym można spędzić Dzień Dziecka bez konieczności opędzania się od licznych sprzedawców balonów, waty cukrowej i wyrobów made in China? Tak, ale trzeba się wybrać do Żelazowej Woli. Muzeum Fryderyka Chopina od 9 lat organizuje spotkania dla dzieci z okazji ich święta. Patronat zwykle sprawuje aktualna prezydentowa, choć nie jest obecna podczas zabawy.

 

Zamiast szkolnej wycieczki

Gdybym pochodziła z Mazowsza, pewnie miałabym za sobą wycieczkę szkolną do Żelazowej Woli. Jestem nietutejsza, więc przyjemność obcowania z atrakcjami muzeum i parku miałam okazję przeżyć po raz pierwszy.

Sercem tego miejsca jest niewielki dworek, w którym urodził się kompozytor. Jego rodzice (polska szlachcianka i francuski imigrant) zajmowali w nim tylko jeden, niewielki pokój. Co więcej, przenieśli się z Żelazowej Woli do Warszawy zanim mały Fryderyk skończył rok, więc nie jest to dom, który zostawił choć ślad w pamięci kompozytora.

Dzisiaj dworek jest miejscem, gdzie odbywają się sobotnie i niedzielne recitale chopinowskie z udziałem wybitnych pianistów.

 

Warsztaty z muzyką

Melomani doceniają muzeum za wszechobecną muzykę. Można jej posłuchać nie tylko przy dworku, ale również na terenie całego parku, w którym znajdują się dyskretnie wkomponowane w zieleń głośniki.

Dla dzieci organizowana jest Mała Akademia Chopinowska, której celem jest wprowadzenie maluchów w świat muzykowania i różne techniki ekspresji. Czasem takie poszukiwania kończą się odkryciem własnych talentów.

Podczas zajęć dzieci słuchają różnorodnych utworów Chopina, od kompozycji pełnych wdzięku po utwory smutne, refleksyjne, które mam wrażenie bardziej zdominowały twórczość kompozytora.

Świętowanie patriotyczne

Okrągła rocznica odzyskania niepodległości zdominowała swoją tematyką tegoroczny Dzień Dziecka. Były nie tylko białe i czerwone balony, ale również warsztaty z robienia kokard patriotycznych, wachlarzy, wianków i XIX – wiecznych ozdób.

Do tego czytanie literatury dziecięcej w interpretacji aktorskiej z muzyką na żywo. Chyba pierwszy raz zobaczyłam sporą gromadkę dzieci, zasłuchanych w twórczość Goethego, Mickiewicza, Słowackiego, czy Schumanna.

Nadmiar ekspresji maluchy mogły zaprezentować podczas warsztatów z muzyką góralską, w wersji Karola Szymanowskiego.

 

George Sand z pieczątką

Jedną z głównych atrakcji była gra plenerowa, polegająca na wykonywaniu zadań, za które otrzymywało się pieczątki do notesu. Zgromadzenie kompletu oznaczało otrzymanie nagród, w tym płyt z muzyką Chopina, latawca, przyborów do malowania.

Dzieci były bardziej podekscytowane wykonywaniem zadań, dorośli obserwowaniem współczesnej (choć w kostiumie) wersji George Sand, Delfiny Potockiej czy młodego Fryderyka Chopina.

Stałymi punktami Dnia Dziecka są także recitale młodych laureatów konkursów pianistycznych i uczniów szkół muzycznych. Większość z nich miała za sobą już więcej występów przed publicznością niż sam Chopin, który podobno koncertował tylko 30 razy podczas całego swojego życia.

Mam wrażenie, że gdyby urodził się w naszych czasach, menadżer dałby mu krótki czas na wyleczenie się z gruźlicy i pokazał notes, zapełniony terminami zaplanowanych występów.

 

Patronat zobowiązuje

Na terenie parku były tylko dwa miejsca, gdzie można kupić coś do jedzenia. Żadnych kiełbasek czy kaszanki z grilla co 10 metrów. Kawę, wodę, soki, owoce i ciasteczka można było otrzymać w namiocie sponsora – marki Orlen. Chyba skończyły się czasy brania na wynos wszystkiego, co darmowe, bo do późnego popołudnia niczego przy barku nie brakowało.

Cudowny dla oka był całkowity brak balonów z Maszą i Niedźwiedziem, czy kucykami Pony, pistoletów z bańkami, chemicznych żelków i kolorowej waty cukrowej z poprzylepianymi komarami, które są nieodzownym elementem każdego festynu.

Organizacyjnie impreza przypominała mi przyjęcie dla dzieci posłów i senatorów, jakie oglądałam w czasach dziennikarskich. Tyle, że na tamte nie były wpuszczane pociechy zwykłego Kowalskiego.

Żelazowa Wola jest bardziej demokratyczna.

Z atrakcji Dnia Dziecka skorzystało około 3 tysiące drobiazgu wraz z rodzicami.