• Książki

    Opowieści dubajskie

    Ostatnio sporo zamieszania narobiła książka „Dziewczyny z Dubaju”, która jest efektem dziennikarskiego śledztwa Piotra Krysiaka. W trzy dni zniknął cały jej nakład. Autor demaskuje modny, dubajski kierunek turystyczny jako szlak międzynarodowej prostytucji. Książki nie czytałam, dlatego nie wiem, czy podane są w niej nazwiska osób, które pokusiły się o tego typu karierę. Wiem natomiast, że tytuł wzbudził spory popłoch w świecie celebryckim. Kilka byłych miss szykuje się nawet do wspólnego oświadczenia, ponieważ środowisko konkursów piękności również znalazło się na celowniku dziennikarzy.   Pustynny lans  Dubaj to wyjątkowo modne miasto. Moja bogata, „patologiczna” koleżanka (bo poznana na patologii ciąży) pojechała tam z niespełna 5 miesięczną córeczką – wcześniakiem. – Nie boisz…

  • Varia

    Polsko – czeska odwilż

    Jedno z moich pierwszych wspomnień, dotyczących Czechów, to kolejka przy przejściu granicznym. I mało uprzejme celniczki, nie tylko złośliwie komentujące Polaków, przyjeżdżających robić zakupy u południowych sąsiadów, ale również chętne do bardziej szczegółowej kontroli. Jaki ma sens dokładne obmacywanie kilkuletniego dziecka i przetrzepywanie jego plecaka? Do dzisiaj nie wiem.   Problematyczna granica Moje mało miłe wspomnienia są niczym, w porównaniu do napięć, jakie miały miejsce na tym terenie prawie 50 lat wcześniej. W pamiętnikach dziadka, pracującego w Straży Granicznej wyczytałam: „Kiedy rząd w Pradze został zmuszony do uznania żądań odstąpienia terenu Zaolzia Polsce, oddziały Straży Granicznej obsadziły linię demarkacyjną pomiędzy Zaolziem i Czechami jako jedyne siły zbrojne polskie na tym…

  • Sport,  Wydarzenia

    Czarne emocje

    Co robi kobieta na zawodach żużlowych? Ano kibicuje naszym. A przy okazji próbuje zapomnieć o chorobach, które w najbliższym otoczeniu sypią się jak z rogu obfitości.   Uwaga, sezon W ten weekend przyciągnęło mnie na premierę sezonu cyklu FIM Speedway Grand Prix, który zorganizowano na Stadionie Narodowym. Lokalizacja była najprawdopodobniej podyktowana tym, że to największy, wielofunkcyjny obiekt w Polsce. Przez ostatnie 4 lata Warszawa stała się dla kibiców „czarnego sportu” jednym z najważniejszych miejsc, goszczących cykl Grand Prix. Impreza była połączona również z walką o Indywidualne Mistrzostwo Świata w żużlu. Polscy żużlowcy od lat należą do najlepszych na świecie. Szanse zdobycia trzeciego w historii złotego medalu dla rodaków skusiły ponad…

  • Varia

    Najbardziej nielubiana monarchini

    Gdybym musiała zdawać obowiązkowo matematykę na maturze, najprawdopodobniej miałabym problem z uzyskaniem średniego wykształcenia. Szczęśliwie ominęły mnie edukacyjne eksperymenty, które próbują wymusić na humaniście posiadanie nawet podstawowej wiedzy matematycznej. Matematyka jako „królowa nauk” to dla mnie najbardziej samozwańcza monarchini. Jest odpowiedzialna za 25% niezdanych zeszłorocznych matur.   Zmora humanisty Już „Mały książę” uczy, że „światem dorosłych rządzą liczby”. Zgadza się. Jednak trudno dziś znaleźć osobę, która nie potrafi liczyć. Po co więc uczyć się bardziej skomplikowanych działań? Wbrew temu, co słyszałam od wszystkich nauczycieli matematyki, sinus i cosinus nigdy do szczęścia nie były mi potrzebne. Dlatego teza o użyteczności matematyki w życiu codziennym jest trudna do obronienia. Zarządzanie domowym budżetem…

  • Filmy

    Dlaczego przysnęłam na Avengersach?

    Nie jestem fanką Marvela. Co więcej, nie jestem fanką komiksów w ogóle. Ten element geek kultury jakoś szczęśliwie mnie ominął. Jako dziecko nie czytałam historii o superbohaterach. Gdzieś pod koniec liceum mignął mi tylko Tin Tin, ale nie drążyłam serii o jego przygodach.   Popkulturowy parnas W międzyczasie filmy o superbohaterach na dobre weszły w popkulturowy krwiobieg. W ciągu 10 lat powstało ich chyba 18 a produkcje studia Marvel – Disney zarobiły przeszło 13,5 miliarda dolarów. Są tacy, którzy potrafią sprawnie poruszać się w gąszczu postaci, wykreowanych w kolejnych seriach. Nawet im nie zazdroszczę. Nie mam pojęcia, jak powstał Kapitan Ameryka, skąd się wziął Iron Man czy Ant Man. Dla…

  • Filmy

    Ojciec śmieszny

    42 lata temu trudno było o dobry film w telewizji. Zaledwie jeden program w języku polskim zwykle nie rozpieszczał widzów swoją ofertą. Wyjątkiem były święta komunistyczne, które celebrowano czymś ekstra. 1 Maja proletariat doceniono komedią „Oscar” z Louisem de Funesem.   Mistrzowska mimika Bohaterem filmu jest Bertrand Barnier, który jednego dnia dowiaduje się, że jego córka jest w ciąży, pracownik ukradł z firmy sporo pieniędzy a służąca rezygnuje z pracy, aby poślubić bogatego sąsiada. Klasyczna komedia omyłek to piękny pokaz mistrzostwa Funesa. Zwłaszcza scena, w której znęca się nad swoim nosem. Dzisiaj łatwo ją znaleźć na youtube, wówczas była nie do powtórzenia. Dla mojej mamy śmiech, jaki wygenerowała, był początkiem bólów…